Koszmar z podziemia- Remigiusz Mróz ,,Projekt Riese

O autorze

 Remigiusz Mróz jest polskim prawnikiem, pisarzem i autorem powieści. Został laureatem Nagrody Czytelników Wielkiego Kalibru w 2016 roku, za powieść „Kasacja”. Jego twórczość sięga po gatunki literackie takie jak powieść historyczna, kryminał, thriller prawniczy, czy też sience fiction. Porusza tematy odnośnie do problemów uchodźców, mniejszości narodowych, i przemocy domowej. Jego książki zostały przetłumaczone na kilka języków, a według tygodnika „Wprost”, jest najlepiej zarabiającym pisarzem w Polsce w 2019 roku.

Fabuła

 Wszystko rozkręca się w Riese w górach sowich na Dolnym Śląsku. Pięcioro ludzi postanawia odwiedzić miejsce, gdzie zaczął się kataklizm. Gdy podczas zwiedzania tuneli dochodzi do trzęsienia, droga dla turystów zostaje zablokowana przez zawalone stropy. Od tego momentu są zdani tylko na siebie. Książka opowiada o tajemnicach z przeszłości o opuszczonych miejscach, które wzbudzały atmosferę zainteresowania. Reise jest określany jako projekt nazistowskich Niemiec, a jego przeznaczenie pozostaje nieznane. Kiedyś miasto znajdujące się w podziemiach, dzisiaj służy jako atrakcja turystyczna w Górach Sowich, gdzie kiedyś nosiło nazwę kryptonim Riese.

Obraz jak z horroru

 Powieść sama w sobie jest ciekawa i wciągająca. Autor zastosował bardzo dużo motywów z historii II wojny światowej. Mróz pokazał, że nie tylko potrafi pisać kryminały, ale również, i powieści post-apokaliptyczne. W ten sposób udowodnił, że nie boi się podejmowania wyzwań, iż książka, została napisana na bardzo wysokim poziomie. Sama fabuła, jest skonstruowana w ciekawy sposób. Pojawiały się powiązania z ostatnich lat, z czego powstawało wiele teorii spiskowych na temat Riese. Jedną z nich było to, że w tamtym czasie trwały prace nad niemiecką „cudowną bronią”, która ma stanowić jako latające dyski, napędzane urządzeniem o nazwie Die Glocke. Patrząc pod innym kątem, „Projekt Riese” okazał się pozytywnym zaskoczeniem. Choć akcja jest krótka, dialogi są cięte, i jest dużo nawiązania do poprzednich dzieł Mroza, to można przyznać, że nakłania do refleksji. Oprócz plusów, pozwolę wymienić minusy. Okładka nie zdradza zbyt wiele, a tytuł sam w sobie jest nietypowy. Autor trochę miesza wątki apokalipsy, faktów historycznych, wizje światów, co absolutnie nie jest złe, ale dla czytającego może stanowić mały problem, gdyż podczas czytania może się pogubić. Można uznać za wyjątek, i uznać za te błędy małymi drobiazgami, a i, tak czy owak, zasługuje na miano książki klasyki tego roku.