Góry Sowie mroźną tajemnicą owiane

Województwo dolnośląskie obfituje w różnorodne zabytki i atrakcje turystyczne, które w znaczącej części wiążą się również z historią Niemiec. W nowej książce Remigiusza Mroza “Projekt Riese” poruszona została tematyka zagadkowego, nazistowskiego kompleksu o tej samej nazwie, który miał być ostatnią szansą III Rzeszy na wojenny sukces. Przeznaczenie sieci podziemnych pomieszczeń i korytarzy, ukrytych głęboko w Górach Sowich, pozostaje nieznane. Potencjalnych koncepcji jest wiele, jednak nie wiadomo, która z nich jest najbliższa prawdy… 

Wycieczka po kompleksie staje się walką o przetrwanie

Grupa pięciorga turystów, zaciekawiona dolnośląskim kompleksem, wybiera się na rutynowe zwiedzanie tajemniczych korytarzy. Jednak nie wszystko przebiega po ich myśli. Nie mogą przewidzieć tragedii, która ma ich spotkać. Podczas podziemnej wędrówki dochodzi do niespodziewanego trzęsienia, podczas którego zawaleniu ulegają stropy i korytarze. Pięć osób zostaje uwięzionych pod ziemią i odciętych od świata. Po pierwszym szoku gotowi są zmobilizować siły, aby wydostać się na powierzchnię. Tylko czy spotkają tam tę rzeczywistość, której się spodziewają? 

Owiany tajemnicą kompleks Riese

Projekt Riese Mroza kupisz w Taniej Książce to kryptonim jednego z największych projektów budowlanych nazistowskich Niemiec. Prace budowlane dotyczyły 7 kompleksów w Górach Sowich:

– Osówka,

– Rzeczka,

– Jawornik,

– Włodarz,

– Soboń,

– Gontowa,

– Zamek Książ.

Na realizację tego projektu zużyto więcej betonu, niż przypadło na budowę schronów i dla ludności cywilnej w 1944 roku dla całej Rzeszy. Prawdziwe przeznaczenie tego kompleksu jest wciąż nieznane, a oficjalne dokumenty zostały zagubione lub utajnione. Istnieje jednak kilka, mniej lub bardziej prawdopodobnych hipotez dotyczących celu stworzenia Riese. Jedna z nich mówi o tym, że miało to być podziemne centrum dowodzenia III Rzeszą. Inna koncepcja dotyczy przeniesienia tam kluczowych gałęzi nazistowskiego przemysłu. Zdaniem niektórych, kompleks miał służyć jako ośrodek badań nad bronią atomową. 

Historia bohaterów Mroza umieszczona w rzeczywistych miejscach

Większość faktów przedstawionych przez autora w książce jest prawdziwa. Remigiusz Mróz z charakterystyczną dla siebie lekkością prowadzi czytelnika przez kolejne elementy historii, serwując informacje w sposób przystępny i intrygujący. Główny wątek, choć przewrotny, wciąga już od pierwszych stron i nie odpuszcza, aż do ostatniej. Autor kolejny raz zaprezentował się w obszarze tematyki science-fiction, odkładając na chwilę na bok charakterystyczne dla siebie kryminały. Czy Mróz w takim wydaniu nadal ma rzeszę zwolenników? Odpowiedź odnaleźć można w liczbie sprzedanych egzemplarzy Projektu Riese.